ul. Żeromskiego 19 lok. 206, 39-300 Mielec

Uchybienie terminu

Przekroczenie terminu – czy da się jeszcze coś zrobić ?

clock-611619__180

Jak powszechnie wiadomo, czynność procesowa podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Najczęściej z uchybieniem terminu mamy do czynienia w przypadku środka odwoławczego, np. apelacji. Złożenie jej po upływie dwutygodniowego terminu jest nie tylko bezskuteczne (co następuje z mocy prawa), ale również zmusza Sąd do wydania postanowienia o odrzuceniu apelacji. W konsekwencji wyrok/postanowienie Sądu I instancji uprawomocnia się – nie służy od niego już żaden środek zaskarżenia – mówiąc krótko sprawa bezpowrotnie „przepada” i nawet nasze najsilniejsze przekonanie o zasadności zarzutów apelacyjnych w niczym nie może pomóc. Termin to rzecz niemal święta.

Dlaczego niemal święta ? Istnieją przepisy pozwalające, w wyjątkowych sytuacjach, na przywrócenie terminu do podjęcia określonej czynności procesowej. Jeśli uznamy, że właśnie w naszej sprawie wystąpiła wyjątkowa sytuacja i uchybiliśmy terminowi bez swojej winy, powinniśmy skierować do Sądu rozpoznającego naszą sprawę wniosek o przywrócenie terminu. Równocześnie ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu musimy dokonać określonej czynności procesowej.

Przykład: Kiedy zorientujemy się, że upłynął termin na złożenie apelacji i jesteśmy przekonani, że nastąpiło to bez naszej winy, kierujemy do sądu wniosek o przywrócenie terminu na wniesienie apelacji od danego orzeczenia i jednocześnie z tym wnioskiem kierujemy do Sądu tę apelację.

Na złożenie wniosku o przywrócenie terminu mamy tydzień od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu.

W praktyce bardzo trudno przekonać Sąd do tego, że uchybienie terminowi nastąpiło bez naszej winy. Z całą pewnością nie wystarczy argumentacja, że mamy bardzo trudny okres życiowy, natłok obowiązków, czy problemy z dziećmi, w związku z czym przeoczyliśmy termin do wniesienia apelacji. Przyczyny, na które się powołujemy muszą być znacznie poważniejsze.

Z pewnością nie możemy liczyć na przywrócenie terminu z powodu zaniedbania ze strony pełnomocnika (adwokata, radcy prawnego), który spóźnił się ze złożeniem apelacji. Tłumaczenia adwokata, że uchybienie jest wynikiem przeoczenia ze strony pracownika jego kancelarii, również nie mogą pomóc, albowiem pełnomocnik zawodowy ponosi też odpowiedzialność za swoich pracowników oraz ich działania bądź zaniechania. Błędy popełnione przez pełnomocnika zawodowego strony obciążają również samą stronę, dlatego też tak ważny jest odpowiedzialny wybór pełnomocnika, któremu powierza się swoje najważniejsze sprawy.

Kiedy zorientujesz się, że przeoczyłaś/eś termin na złożenie apelacji, a przed Sądem pierwszej instancji nie byłeś reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, warto sprawdzić czy Sąd w prawidłowy sposób pouczył Cię co do terminów i sposobu zaskarżenia orzeczenia. Za przyczynę usprawiedliwiającą przekroczenie przez stronę terminu do dokonania czynności procesowej może być uznane wadliwe bądź niedostateczne pouczenie strony co do terminu i sposobu dokonania tej czynności. Udzielone przez sąd stronie, działającej bez profesjonalnego pełnomocnika, pouczenie co do sposobu i terminu zaskarżenia orzeczenia powinno zawierać jasny i zrozumiały dla niej przekaz, z którego wynika jednoznaczna informacja umożliwiająca skorzystanie z niego.

Często ludziom wydaje się, że ponieważ termin na złożenie apelacji upłynął w czasie ich choroby, Sąd musi pozwolić na dokonanie czynności procesowej po wyzdrowieniu. Niestety jest to przekonanie nie do końca słuszne, w przypadku choroby możemy przecież poprosić inne osoby o pomoc. Generalnie, aby mówić o braku winy w uchybieniu terminu w związku z chorobą, musi być to choroba na tyle poważna, że realnie uniemożliwiła nam zarówno możliwość działania jak i kontaktu z kimkolwiek (np. stan śpiączki po wypadku samochodowym).

Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2001 r.(II CZ 24/01):

Brak winy w uchybieniu terminu procesowego powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, według kryterium obiektywnego miernika staranności, jakiej wymagać można od osoby należycie dbającej o swoje interesy. Zdarzenie nagłe, którego strona nie mogła przewidzieć i zapobiec mu, uniemożliwiające jej dokonanie czynności procesowej w terminie, stanowi o braku winy w niedochowaniu terminu, nie pozwala bowiem przypisać jej braku właściwej dbałości o własne interesy w warunkach, które obiektywnie wykluczały podjęcie zamierzonej czynności procesowej

Jak wynika z przytoczonego wyżej fragmentu orzeczenia, każda sprawa wymaga gruntownego zbadania pod kątem tego czy strona obiektywnie była w stanie dokonać czynności procesowej. Dlatego też, mimo że czasami sytuacja wydaje się beznadziejna, warto wybrać się do adwokata, który dokładnie przyjrzy się Twojej sprawie, skonfrontuje ją z dotychczasowym orzecznictwem i doradzi czy zasadne jest konstruowanie wniosku o przywrócenie terminu.

Adwokat Kacper Kulupa